Najłatwiejsze ciasto w świecie- zajęcia otwarte i zabawy warsztatowe

Dotyczy grup: 

"Najłatwiejsze ciasto w świecie..."takimi słowami zaczyna się pewna piosenka sprzed lat. Niektórzy ją jeszcze pamietają...My postanowiliśmy sprawdzić, czy ten przepis jest prawdziwy, czy ciasto jest smaczne i czy dziecko może być dobrym, choć małym pomocnikiem? Odpowiedź na postawione pytania brzmi: TAK. Oto jak do tego doszlliśmy: każdy przyniósł 10 sliwek i jajko kurze( śliwki przeliczaliśmy i mylismy już o poranku a jajka wskoczyły pod lampę, bo musiały pozbyć się bakterii). Potem każdy rozbił jajko i wymieszał je z cukrem. Następnie dodalismy makę a na wierzchu rozłożyliśmy, niezbyt misternie oczywiście, połóweki śliwek i posypaliśmy płatkami migdałowymi. Ciasto wskoczyło do pieca a kiedy ostygło oprószyliśmy je odrobiną cukru pudru. W tym miejscu warto dodać, że pomagała nam mama Filipa, która jest bardzo sprytna, cierpliwa, pomysłowa i twórcza. To dzięki niej nasze kulinarne zabawy nabrały prawdziwie badawczego wymiaru...Dziękujemy za poświęcony czas i niezmierzone pokłady energii.

Nasz przepis na ciasto z piosenki:

4 jaka roztrzep z 1 szklanką cukru, dorzuć szklankę mąki przesiewając ją- wymieszaj

Wyłóż na blachę oprószoną bułką tartą a na wierz połóż połówki śliwek/ można też dodać inne sezonowe, polskie owoce,  np.  kwaśne jabłka typu szara reneta.

Piecz w 180 stopniach do tzw. "suchego patyczka" lub do zrumienienia ciasta, około 40 minut.

Smacznego